Kredyt w walucie

Konieczność zakupu mieszkania stawia nas w sytuacji, gdy musimy poszukać źródeł finansowania naszych potrzeb w tym zakresie. Jedynym rozwiązaniem staje się najczęściej kredyt hipoteczny. Może być zaciągnięty w naszej rodzimej walucie. Jeśli spłacamy kredyt mieszkaniowy w walucie, w której zarabiamy, jest to opcja zabezpieczona przed wahaniami kursów walut, niestety często takie kredyty hipoteczne są wyżej oprocentowane, niż te denominowane w euro, franku czy dolarze. Niestety obce pieniądze mogą na nasze nieszczęście podnieść swoją wartość. Może być też odwrotnie i kredyty mieszkaniowe zaciągnięte w obcej walucie naraz maleją, stając się łatwiejsze do spłacenia. Wszystko ma swoje dobre i złe strony, które zawsze trzeba dokładnie przemyśleć i wybrać opcję najbardziej dla nas korzystną. Jeśli zakładamy, że spłacimy zadłużenie prędzej, niż przewiduje umowa, lepiej mieć kredyt w złotówkach, natomiast jeśli nie mamy takich zamiarów lub możliwości, najważniejsza będzie dla nas rata kredytu, a ta najczęściej jest niższa w obcej walucie.

Osoby młode

Młodzi ludzie, którzy nie mają jeszcze dzieci, a chcą rozpocząć samodzielne życie na własny rachunek są często w bardzo dobrej sytuacji. Jeśli obydwoje mają pracę, są dyspozycyjni i nie mają zobowiązań, kredyt mieszkaniowy w ich przypadku będzie świetnym rozwiązaniem. Kredyt hipoteczny, zabezpieczony na hipotece nabytej nieruchomości, pozwala na niezależność. Najważniejsze, żeby kredyty hipoteczne spłacać, bo możemy wpaść w pułapkę i stracić kupione mieszkanie. Lepiej więc, żeby raty były realne i na naszą miarę. Nadmierne obciążenie długami zazwyczaj źle się kończy. Kredyty mieszkaniowe przez długi czas były łatwo dostępne i raczej nie było problemu z nabyciem wymarzonej nieruchomości. Najgorsza sytuacja dotknęła te osoby, które zaciągnęły kredyt w obcej walucie, następnie wartość złotówki zmalała i w związku z tym zadłużenie stało się zbyt wysokie w stosunku do realnej wartości mieszkania. Banki wówczas zaczęły żądać dodatkowych zabezpieczeń. Jednak generalnie, dopóki mamy pracę i pieniądze na spłatę kredytu, nic nam nie grozi.